Skany_dokumentow_historycznych_042

Przykład propagandowego plakatu służącego manipulacji wyborcami

Polskie (i nie tylko) media głównego nurtu do opisywania poszczególnych formacji politycznych zwykły używać spolaryzowanego, jednoosiowego podziału na „prawicę” i „lewicę”. Podział ten nie jest zakorzeniony w żadnych definicjach, odbywa się raczej na zasadach zupełnie dowolnych i często irracjonalnych. Bywa tak, że dwie różne partie, które programowo są względem siebie niemal bliźniacze zostają przez te same media przypisane do dwóch różnych kategorii. Takie łatkowanie ma tylko i wyłącznie jeden cel: ogłupianie społeczeństwa i tworzenie w jego obrębie sztucznych podziałów. Operowanie fikcyjnymi pojęciami i tworzenie abstrakcyjnych klasyfikacji pomaga w znaczny sposób manipulować daną grupą i wywierać na nią pożądany wpływ. Tak właśnie jest z podziałem na „prawicę” i „lewicę”.
By to sobie uświadomić wystarczy zapoznać się z definicjami konstytuującymi te dwie kategorie i odnieść je do naszej politycznej rzeczywistości.
Według definicji PWN „lewica” jest nurtem aksjologii politycznej, którego głównymi wartościami są równość i sprawiedliwość społeczna. „Prawica” zaś to zróżnicowany wewnętrznie nurt aksjologii politycznej, który głosi potrzebę ustanowienia i utrzymywania hierarchicznego ładu społecznego oraz przywiązanie do tradycji, przede wszystkim zaś akceptuje istnienie nierówności społecznych.
Według Wikipedii pojęcie „lewicy” stosuje się do sił politycznych dążących do zmian polityczno-ustrojowych, społecznych i gospodarczych, przeciwstawiających się tzw. tradycyjnemu porządkowi społecznemu. Głównym założeniem lewicy jest dążenie do wolności, równości i sprawiedliwości społecznej. „Prawica” zaś to zwyczajowe określenie sił politycznych, które charakteryzuje szacunek dla tradycji, istniejącej hierarchii społecznej oraz wstrzemięźliwość przy dokonywaniu zmian w systemie społeczno-gospodarczym i politycznym.
Obie definicje są do siebie zbliżone i wynika z nich ni mniej, ni więcej, że „lewica” to Ci wszyscy, którzy dążą do wyrównania szans i warunków wszystkich mieszkańców danego społeczeństwa. „Prawica” zaś to Ci, którzy uważają, że w obrębie danego społeczeństwa mogą istnieć różne klasy o różnym stopniu uprzywilejowania. Oczywiście takich różnorakich definicji jest znacznie więcej, niektóre stoją nawet do siebie w opozycji. Ja jednak odniosłem się do tych najpopularniejszych.
Żadna z sejmowych partii jednoznacznie nie wpisuje się w jedną, czy drugą regułę. Śmiem nawet stwierdzić, że patrząc na programy i konkretne działania tych ugrupowań widać ogromny dysonans. W założeniach programowych większość partii chętnie sięga po hasła lewicowe. Mówią o równości, wyrównywaniu szans dla różnych grup społecznych etc. Gdy jednak dochodzą do władzy słyszymy o funkcjonujących w danym ugrupowaniu „baronach”, czy innych osobach szczególnie uprzywilejowanych. Takie uprzywilejowanie jest na ogół ściśle skorelowane z sytuacją materialną i w naturalny sposób kojarzy się z ideologią prawicową.
Wielu z Nas biorąc udział w różnego rodzaju dyskusjach na tematy polityczne natknęło się na osoby uważające się za „prawicowców”, które zgodnie stwierdzały, że wszystkie partie w Sejmie to „lewica”. Z drugiej strony w tych samych rozmowach przewijały się osoby uważające się za „lewicowe”, dla których te same ugrupowania były zdecydowanie „prawicowe”. Kto z nich ma rację? Oczywiście nikt. Osoby operujące taką retoryką to Ci którzy w najprostszy sposób dają sobą manipulować i z automatu stają się żołnierzami tego fikcyjnie wykreowanego i zarazem całkiem abstrakcyjnego sporu. Żadne z sejmowych ugrupowań nie jest ani „prawicą”, ani „lewicą”. Wszystko to są „partie władzy” dla których celem samym w sobie jest zdobycie i utrzymanie się u władzy, a nie wprowadzanie jakiejkolwiek ideologii. Głoszone ideologie, które są w przypadku tych partii bardzo płynne i często ulegają modyfikacją są jedynie środkiem do osiągnięcia celu. Środkiem wyjątkowo krótkiej trwałości, który gdy cel zostaje osiągnięty trafia natychmiast na śmietnik.
Ludzie potrafiący myśleć krytycznie powinni (o ile jeszcze tego nie zrobili) zdecydowanie wyzbyć się wszelkich tendencji to opisywania współczesnej polityki w tak prostych kategoriach. Jednocześnie wszystkich tych, którzy za wszelką cenę tworzą ten zupełnie abstrakcyjny podział powinno poddać się całkowitemu intelektualnemu ostracyzmowi, bo tylko w ten sposób można wpłynąć na wyedukowanie społeczeństwa prawdziwie obywatelskiego.

Komentarze

comments

Odchudzanie na Allegro NAJTAŃSZE OFERTY:

KomentarzePaneleAllegro.pl

Strona "o mnie"Wszystkie aukcje

galeria aukcji