Współczesny antysemityzm

Współczesny antysemityzm

O tym, że nasz kraj pełen jest absurdów nie trzeba chyba nikogo specjalnie przekonywać. Od pewnego czasu jednak zdecydowanie nasiliły się te związane z pewną „polityczną poprawnością”. Poprawnością w myśl której to, co można bez problemu powiedzieć o jednej grupie, nie można już powiedzieć o grupie innej. Do grup szczególnie uprzywilejowanych przez establishment rządzący tym krajem od lat należą zdecydowanie Żydzi i wszystko co związane z Państwem Izrael.
O ile bez przykrych następstw coś powiedzieć można o Polakach, Niemcach, Włochach, Rosjanach, czy Francuzach, o tyle powiedzenie tego samego o Żydach może z miejsca spotkać się z zarzutami o antysemityzm rzucanymi przez przedstawicieli rządzących elit lub sterowanych przez nich pożytecznych idiotów. Sam w ostatnim czasie kilka razy miałem okazję spotkać się z taką hipokryzją, sprowadzoną momentami na granice kompletnego absurdu.

Zasada 1:
O pochodzeniu żydowskim można pisać tylko i wyłącznie w kontekście pozytywnym. Jeśli piszesz o kimś artykuł krytyczny to pamiętaj, że każda wzmianka o jego izraelskich proweniencjach to już antysemityzm.

Adam Szechter mem

Rzekomo „antysemicki” mem o Adamie Szechterze

Ostatnio zrobiłem mema. Wrzuciłem w nim fragment zeznań współwięźnia Adama Michnika, który opisuje w nich jakim ten ostatni jest brudasem, zarozumialcem i chamem (obrazek z opisem dostępny obok oraz pod tym linkiem: http://skroc.pl/michnik). U góry umieściłem nagłówek: „Adam Szechter vel Michnik we wspomnieniach współwięźnia”. Równie dobrze mogłem napisać Andrzej Zagozda vel Adam Michnik/Szechter. Z miejsca armia proestablishmentowych trolli rozpoczęła tyradę na temat tego, że jest to obrazek antysemicki (wrzuciłem go jeszcze na kilka grup). Gdy jednak zadawałem kluczowe pytanie: „Cóż takiego jest w nim antysemickiego?” nie uzyskiwałem odpowiedzi. Z dwie osoby które odpisały stwierdziły, że pisanie o Michniku per Szechter to antysemityzm. To oczywiście jakaś paranoja i aberracja, gdyż pisanie o Michniku per Szechter, czy wypominanie jeszcze innych personaliów (Andrzej Zagozda) jest elementem demaskacji tej na wskroś fałszywej postaci, a nie żadnego urojonego antysemityzmu. W tym patriarchalnym świecie normą jest, że dzieci przyjmują nazwisko ojca. Ojcem Michnika był Ozjasz Szechter, więc używanie tego nazwiska w odniesieniu do osoby redaktora naczelnego Wyborczej jest zgodne z logiką i powszechnie obowiązującym zwyczajem. Jednak tutaj chodzi o coś zupełnie innego. Gdyby ktoś zdecydował się napisać wybielającą postać Michnika biografię i np. opisując jego młodość użył sformułowania „młody Szechter” nikt by nawet nie zwrócił na to uwagi. Jeśli jednak do Michnika chcemy odnieść się krytycznie należy liczyć się z tym, że choćby wzmianka na temat jego pochodzenia zostanie okrzyknięta przez wiernych trolli Agory „antysemityzmem”, a my sami w jednej chwili zostaniemy wymieszani z błotem. Tak zresztą jest nie tylko z tą postacią, ale wieloma innymi, zwłaszcza z bliskiego Michnikowi środowiska Unii Wolności. Nietrudno znaleźć tam wiele negatywnych postaci z zakłamanymi życiorysami, których każda próba rzetelnego przedstawienia z miejsca wiąże się z całkowitym ostracyzmem establishmentu i podległych mu mediów. Dam tu jeszcze kilka przykładów osób których rodzina, bądź one same zmieniały sobie personalia i zacierały życiorysy: Bronisław Geremek (urodził się jako Benjamin Lewertow w żydowskiej rodzinie Borucha i Szarcy Lewertowów), Jacek Rostowski (posługuje się nawet nazwiskiem Vincent-Rostowski by brzmiało bardziej szlechecko i międzynarodowo, podczas gdy jego nazwisko powinno brzmieć Rothfeld), Marek Borowski (jego ojcem był Aron Berman, a stryjem Bronisław Berman), Ludwik Dorn (syn Henryka Dornbauma) i jeszcze wielu, wielu innych (zresztą zachęcam wszystkich do sprawdzenia we własnym zakresie tych wszystkich danych). Tutaj oczywiście wielu z tych „politycznie poprawnych” przypartych do muru zacznie mówić, że nazwiska zmienili, bo Żydzi byli w PRL-u tak bardzo prześladowani itp. itd. To oczywiście bzdury absolutne, bo wielu Żydów nazwisk nie zmieniało, a zmieniali głównie Ci, którzy mieli sporo za uszami. Zresztą gdyby ta retoryka była zasadna, to dziś w tej rzekomo „wolnej” Polsce owe osoby mogłyby śmiało przecież do swych prawdziwych nazwisk wrócić. Jednak z jakiegoś powodu tego nie robią. Można więc w Polsce śmiało nazwać Włocha- makaroniarzem, Niemca- szkopem, Rosjanina- ruskiem i będzie wszystko OK. Jeśli jednak kogoś o żydowskim pochodzeniu nazwiesz Żydem… musisz liczyć się z zostaniem wyzwanym od antysemitów.

żydzić

Nawet edytory tekstu wykazują się wyjątkową polityczną poprawnością

Zasada 2:
Humor to dobra rzecz, więc żartuj do woli z przywar wszystkich narodów*.
*Nie dotyczy to oczywiście narodu wybranego, bo z niego śmiać się nie przystoi. Możesz oczywiście próbować, lecz bądź pewien, że za każdy żart zostaniesz ogłoszony antysemitą.

Wszyscy doskonale znamy dowcipy o Polaku, Niemcu i Rusku, żarty o skąpych Szkotach, czy tchórzliwych Francuzach. Spotykamy się z nimi w radiu, prasie, telewizji i nikt specjalnie się tym faktem nie oburza. Podobnie nikt się nie wzrusza gdy znane osoby używają opartych na przerysowanych stereotypach zwrotów typu „oszwabić”, „ocyganić”, „siedzieć, jak na tureckim kazaniu”, czy „udawać Greka”. Kiedy jednak ktoś spróbuje użyć słowa „żydzić” (ciekawostka: nawet automatyczne sprawdzanie pisowni w mym edytorze wskazuje iż owo słowo, w odróżnieniu od poprzednich jest niepoprawne) natychmiast rozpętuje się burza z ostrymi zarzutami o antysemityzm, a nawet rasizm (sic!). Przekonała się o tym chociażby znana ze swoich barwnych wypowiedzi Bożena Dykiel, która swego czasu raczyła powiedzieć, że „TVN pożydził i nie wydał naszego (serialu „Na Wspólnej” przyp. aut.) kalendarza„. Aktorkę z miejsca odsądzono od czci i wiary. Z oburzeniem o jej wypowiedzi mówiło wiele osób kreowanych przez współczesne media na „autorytety”. Media brukowe pisały o tym, że Dykiel jest na wylocie z pracy, a członkowie Forum Żydów Polskich wystosowali do PWN pismo z apelem o umieszczenie czasownika „dykielić” w słowniku Języka Polskiego. Miałby ono oznaczać „używanie publicznie rasistowsko nacechowanych słów bez krzty refleksji i w stanie niezmąconego samozadowolenia”. Ta zupełnie niewspółmierna do przewinienia nagonka pokazuje, że jak widać są równi i równiejsi.

Zasada 3:
Wolność słowa jest bardzo ważna*.
*Oczywiście pod warunkiem, że również nie godzi w najmniejszy sposób w dumę narodu wybranego.

A tutaj polityczna poprawność wyszukiwarki Google

A tutaj polityczna poprawność wyszukiwarki Google

W najpopularniejszej wyszukiwarce świata Google mamy funkcję podpowiadania wyszukiwanych fraz. Działa to mniej więcej tak, że zaczynamy wpisywać jakiś wyraz, a wyszukiwarka sama podpowiada nam frazy w oparciu o swój własny algorytm często wyszukiwanych haseł. I tak gdy w Google wpiszemy hasło „Polacy to” (w zależności od aktualnego algorytmu) wyskoczą nam podpowiedzi typu „polacy to chamy”, „polacy to bydło”, „polacy to cebulaki”, gdy wpiszemy hasło „Niemcy to” dowiemy się, że nasi zachodni sąsiedzi to „skurwysyni”, a o Brytyjczykach popularna wyszukiwarka powie nam, że są „brudasami” i „idiotami”. Co się jednak stanie gdy wpiszemy w google zwrot „Żydzi” lub „Żydzi to”? Zupełnie nic. Wyszukiwarka nie pokaże kompletnie żadnej podpowiedzi. Dlaczego?
Gdy w Ameryce prezydent tego kraju mówi o „polskich obozach zagłady” tamtejsze środowiska żydowskie milczą. Zdecydowanie głośniejsze są jednak gdy domagają się fikcyjnych odszkodowań, zapominając o tym, że Polska już dawno temu spłaciła wszystkie wynikające z umów międzynarodowych powojenne roszczenia. Te same środowiska żydowskie w USA wielokrotnie obrażają Polaków i czynią ich współodpowiedzialnymi za holocaust. Nikt się nie oburza, gdy sekretarz generalny Światowego Kongresu Żydów Israel Singer na jednym ze zjazdów tej bardzo wpływowej organizacji zakomunikował, że „jeśli Polska nie zaspokoi żydowskich żądań będzie publicznie atakowana i upokarzana na forum międzynarodowym”. Gdyby taka wypowiedź padła pod adresem Żydów mielibyśmy skandal na międzynarodową skalę, podczas gdy wspomniany Singer po wypowiedzianych słowach dostał owację i jeszcze długo pełnił funkcję sekretarza tej organizacji.

Zasada 4:
Żydzi to naród wybrany, więc wolno im więcej niż wszystkim innym.

Israel Singer o Polakach

Israel Singer o Polakach

Wyobraźmy sobie sytuację w której w Polsce Żydzi w jakiejkolwiek dziedzinie życia mieliby mniejsze przywileje od Polaków. Gdyby chociaż chodziło o najmniejszą pierdołę zaraz na cały świat poszłoby info o tym, że Polacy to antysemici, źli ludzie i nie wiadomo co jeszcze. Mało kto wie jednak o tym, że w Państwie Izrael obowiązuje bardzo wiele przepisów które są inne dla obywateli żydowskich i inne dla nieżydowskich. W listopadzie 2014 roku izraelska Rada Ministrów głosami trzech partii nacjonalistycznych: Likud, Nasz Dom Izrael i Żydowski Dom uchwaliła kontrowersyjną uchwałę określającą Izrael jako „państwo żydowskie”, a premier Netanjahu uchwalając ją mówił, że „w Państwie Izrael istnieje indywidualna równość dla wszystkich obywateli, ale prawo narodowe (jest zarezerwowane) tylko dla ludu żydowskiego”.
Patrząc na powyższe i na to w jaki sposób Izrael postępuje z Palestyńczykami nie trudno pokusić się o stwierdzenie, że Żydzi swoim postępowaniem coraz bardziej przypominają swoich oprawców z okresu II wojny światowej. Czyżbyśmy mieli tu do czynienia z klasycznym syndromem sztokholmskim?

Podsumowanie
Powyżej zakreśliłem jedynie naprawdę niewielki fragment tego, co niewątpliwie świadczy o paranoi wielu środowisk i usilnej próbie wykreślenia z debaty publicznej dyskursu krytycznego wobec Żydów, ich historii, czy obecnej polityki. Takie przykłady, wraz z konkretnymi odniesieniami można by właściwie mnożyć w nieskończoność. Wystarczy bliżej przyjrzeć się chociażby pojęciu „syjonizmu” i ruchu do którego się ono odnosi. Ale to już temat raczej na książkę, niż artykuł. Tak, czy tak możemy za pewnik brać, że Żydzi będą jeszcze przez długie lata robić z siebie ofiary i kontynuować obecną politykę politycznej poprawności. A ponieważ naród ten ma spory wpływ na media w wielu krajach to pewnie niejeden z czytających ten tekst zdąży się jeszcze na własnej skórze przekonać o tym, czym jest tytułowy antysemityzm urojony.

PS Autor niniejszego tekstu nie jest antysemitą, rasistą, ani ksenofobem, a kto nie rozumie o co w powyższym wywodzie chodzi niech wróci do lektury gazety Pana Szechtera 🙂

Komentarze

comments

Odchudzanie na Allegro NAJTAŃSZE OFERTY:

KomentarzePaneleAllegro.pl

Strona "o mnie"Wszystkie aukcje

galeria aukcji