90306_fullCzaszka znajdująca się w nogach – taki sposób pochówku mówi wiele. Nietypowy cmentarz odkryto w Gliwicach w rejonie ulicy Dworcowej. Wśród znalezionych szkieletów są szczątki osób, które najprawdopodobniej były podejrzewane o wampiryzm. W Rudzie Śląskiej natomiast archeolodzy odkryli zabudowania z około XV wieku. Co kryje ziemia na Śląsku?

Nikt z budowniczych nie spodziewał się, że na budowie DTŚ-ki spotka wampiry . W Gliwicach spośród 42 znalezionych szkieletów, 6 jest pochowanych w nietypowy sposób. Znalezione cmentarzysko datuje się na XVII lub XIX wieku. –Ci ludzie zostali pochowani poza regularnym cmentarzem. Czy to była grupa ludzi podejrzanych o stosowanie praktyk wampirycznych, czy też z innego względu. Na razie jest za wcześnie na wysuwanie ostatecznych wniosków – mówi Łukasz Obtułowicz, Mentor consulting, archeolog. Wyjaśnienie sprawy byłoby łatwiejsze, gdyby w pobliżu znajdował się kościół lub cmentarz. Bo to właśnie w jego pobliżu grzebano zmarłych. Jednak odpowiedzi w tej sprawie nie przynoszą nawet najstarsze mapy miasta. Pochówek poza cmentarzem wskazuje, że byli to ludzie wykluczeni ze społeczeństwa, bo nie byli pochowani na ziemi poświęconej. Niektóre szkielety wskazują, że mogli to być przestępcy skazani na powieszenie. – Szubienice miały przeważnie jakąś formę manifestacji architektonicznej w formie studni na planie owalu lub też czworokąta. Więc jeżeli taka studnia tam była, to jest szansa na znalezienie jej w postaci fundamentów – opowiada Monika Michnik, dział archeologi, Muzeum w Gliwicach.

Teraz szkielety trafią w ręce antropologów, którzy zbadają dokładnie przyczyny ich śmierci. W Rudzie Śląskiej-Kochłowicach, grobów wampirów nie ma. Są za to prowadzone prace archeologiczne nad XV-wiecznym gródkiem. Gródek w czasach świetności wyglądał dość okazale i należał najprawdopodobniej do rycerzy lub książąt. Gródek strawił jednak ogień.  – Miejsce to uległo pożarowi. Świadczy o tym wypalona glina konstrukcyjna – wyjaśnia Dariusz Goiński, archeolog. Glina, której elementy udało się wykopać. Oprócz niej znaleziono również kawałki ceramiki, gwoździe oraz odważnik. – Jeszcze nie doszliśmy do tego na czym nam zależy najbardziej. To co do tej pory udało nam się odnaleźć, to są pojedyncze przedmioty. Na razie szału nie ma – opisuje Przemysław Noparlik, Stowarzyszenie Genius Loci.

Rysunki techniczne oraz fotografie ułatwią pracę także tym, którzy w przyszłości będą chcieli gródek badać. – Zaznacza się też na takich rysunkach, jak wyjdzie jakieś fajne znalezisko, to też się zaznacza dokładnie miejsce, w którym się to znalazło – tłumaczy Kamila Ściobłowska, archeolog, Uniwersytet Jagielloński.

Znaleźć gródek jest dość ciężko, bo jest ukryty między drzewami. Jednak dzięki archeologom gródek i stare cmentarzyska mogą stać się widoczne dla wszystkich, a to co zostanie na nich znalezione będzie uczyć historii.

Źródło / foto : tvs.pl

Komentarze

comments