Niewykluczone, że już od następnego roku nasz rząd zafunduje obywatelom kolejną obowiązkową opłatę. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego opracowało już jakiś czas temu projekt założeń do ustawy o opłacie audiowizualnej. Ma ona zastąpić obowiązujący teraz abonament radiowo-telewizyjny. O ile wprowadzanie opłat za śmieci, podwyżki podatku VAT, czy różnego rodzaju opłat akcyzowych dało się jeszcze jakoś tam uzasadnić, tak w przypadku tej opłaty wszystkie tłumaczenia są dość irracjonalne.

tvpZapłaci każdy
Jeszcze w 2008 roku Donald Tusk mówił wprost, że „abonament radiowo-telewizyjny jest archaicznym sposobem finansowania mediów publicznych” i „haraczem ściąganym z ludzi”. Zachęcał tym samym ludzi do nieregulowania tej opłaty. Ci, którzy wówczas posłuchali jego słów musieli przełknąć gorzką pigułkę, gdy po pięciu latach przyszły do nich pisma wzywające do zapłaty zaległego abonamentu. Wiara w słowa premiera kosztowała wielu ludzi bagatela 1600 złotych, które nagle musieli wysupłać z domowych oszczędności. Teraz premier Tusk i jego rząd całkowicie zapomnieli już o słowach z roku 2008 i postanowili, że obowiązkowym abonamentem radiowo-telewizyjny objęci powinni zostać wszyscy obywatele, bez względu na to, czy mają w domu jakikolwiek odbiornik telewizyjny, czy go nie mają. Nowa opłata audiowizualna ma być bowiem pobierana, nie za odbiór programu telewizyjnego, czy radiowego, ale za możliwość tego odbioru (sic!). Minister kultury Bogdan Zdrojewski porównuję nową opłatę do opłat za publiczną służbą medyczną w Polsce. Nawet ci, którzy są zdrowi, lub korzystają z placówek prywatnych, podlegają obowiązkowi opłaty składki zdrowotnej. Takie porównania są oczywiście dość dużą, a nawet ogromną manipulacją, gdyż zdrowie jest sprawą priorytetową i dla wielu ludzi najważniejszą wartością w życiu, a media to tylko rozrywka (dodać w tym miejscu należy, że coraz bardziej marna).

Po co opłata?
Jak podkreślają w Ministerstwie nowa opłata ma zapewnić jeszcze wyższy poziom publicznego finansowania misyjnej działalności nadawców publicznych. W tym miejscu niech każdy, kto ogląda publiczną telewizję sam sobie odpowie, jak ta misyjność wygląda w praktyce? Ja bynajmniej w to nie zamierzam się zagłębiać.

Tak czy siak z miejsca nasuwa się pytanie, czy telewizja publiczna nie potrafi utrzymać się sama? Dlaczego wciąż szuka się dodatkowych funduszy skoro już teraz Państwo ściąga od obywateli ogromne pieniądze z tytułu opłat abonamentowych? By pokazać, że pytania te nie są pytaniami pozbawionymi sensu wystarczy spojrzeć na listę najbogatszych Polaków. Co roku w ścisłej jej czołówce goszczą właściciele dwóch największych telewizji prywatnych. Jeden z nich na chwilę obecną zajmuje drugie miejsce w tym rankingu. I teraz zadajmy sobie pytanie: czym telewizja publiczna różni się od prywatnej, że jej utrzymanie jest kilkakrotnie droższe. Jak to się dzieje, że telewizje prywatne płacą znacznie większe gaże swoim gwiazdą, a mimo to ich sytuacja finansowa jest bardzo dobra? Ktoś może powiedzieć, że telewizja publiczna finansuje polską kinematografię. No, ale stacje prywatne też ją finansują. Reklamy? Są tutaj i tutaj. Wszędzie podobnej długości. Minister Kultury na plus mediom publicznym zalicza to, że wspomniane reklamy nie mogą przerywać audycji. Kto kiedykolwiek oglądał w weekend wieczorową porą TVP powinien wiedzieć, że to zwyczajne kłamstwo. Poszczególne audycje dzieli się bowiem na dwie, lub trzy następujące po sobie części, puszczając pomiędzy nimi reklamę za reklamą. Zatem i ten argument upada.
Obecny budżet TVP zamyka się w sumie 1,4 mld zł rocznie. Według planów Ministerstwa nowa opłata audiowizualna ma wynieść około 12 złotych miesięcznie na gospodarstwo domowe. W naszym kraju mamy mniej więcej 13,5 mln gospodarstw domowych co da miesięcznie sumę 162 mln złotych. W skali roku to będzie niemal 2 miliardy złotych !
Biorąc pod uwagę fakt, że media publiczne są w stanie utrzymywać się same, a nawet przynosić zyski na co pójdą te ogromne pieniądze? Czy przypadkiem nie na spłatę ogromnego zadłużenia poczynionego przez polityków w ostatnich latach? Co Wy myślicie o tej nowej opłacie?

Komentarze

comments