Asheville Fm radio: Dla wielu słuchaczy, którzy nie są zapoznani z anarchosyndykalizmem, mógłbyś wskazać różnice między nim, a rewolucyjnym syndykalizmem?

Denys: Syndykalizm to metoda, negacja partii i polityki parlamentarnej, instrument osiągania postulatów politycznych. Główny akcent położony jest na akcję bezpośrednią jak strajk, demonstracja, okupacja itd. Założeniem syndykalizmu jako takiego jest strategia połączenia walki politycznej z ekonomiczną, której narzędziem jest związek zawodowy.

Tak więc w przeciwieństwie do trade unionismu albo laborismu w Wielkiej Brytanii, syndykalizm ma za zadanie wywierać presję na politykach, walczyć na przykład przeciw wysokim cenom z założeniem, że walczy się również o komunizm celem obalenia kapitalizmu. W teorii syndykalizmu nazywa się to “rewolucyjną gimnastyką”.

Asheville Fm radio: Nie słyszałem nigdy wcześniej tego sformułowania.

Denys: Jest to codzienna walka o postulaty zbieżne z reformistycznymi, ale poprawiające los klasy pracującej. Po tych walkach, kiedy klasa będzie lepiej zorganizowana przyjdzie czas na coś więcej.

Podczas demonstracji klasa pracująca konsoliduje się i ćwiczy formę na radykalniejsze walki jakie przyjdą.

Rewolucyjny syndykalizm jednoczy każdą tendencję lewicy antykapitalistycznej podczas gdy anarchosyndykalizm akceptuje w swojej organizacji tylko członków podzielających anarchistyczne poglądy. Osobiście nie uważam, żeby anarchosyndykalizm był sprzeczny z innymi formami anarchizmu społecznego.

Anarchosyntezyzm jest szkołą w której łączy się anarchokomunizm jako ideę i anarchosyndykalizm jako metodę urzeczywistnienia go, a anarchoindywidualizm jako bazę na podstawie której ewaluuje się akcje.

Asheville Fm radio: Krytyka jaka może wypłynąć od ludzi jest taka, że poprawianie warunków pracy i zmniejszanie represyjności państwa i inne tego typu reformistyczne działania są jedynie naprawianiem systemu, a nie dążeniem do jego obalenia. Słyszysz czasem taką krytykę?

Denys: Odpowiadamy, że nie powinniśmy stawiać nierealnych żądań. Obecnie postulujemy np. obniżenie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn do 50 lat, przedłużenie urlopów i skrócenie tygodnia pracy do 35
godzin. Artykułujemy te postulaty w obliczu groźby podwyższenia wieku emerytalnego i zwiększenia godzin pracy. Nie brzmi to na tyle utopijnie żeby ludzie tego nie popierali. Pomaga nam to w takim sensie, że jak władza chce coś zrobić, opozycja to krytykuje, ale nie w taki sposób jak my.

Innym przykładem, jest nasza kampania na rzecz bezpłatnego transportu w Kijowie. Była to odpowiedź na kroki władz w stronę podwyższenia cen biletów o 50%. Nikt nie chce w tej sprawie protestować. Lewicowe grupy mówią, że są przeciw, ale nie uważają, że trzeba coś robić.

Myślę, że nasza taktyka daje większe rezultaty jeżeli jesteśmy ofensywni zamiast defensywni. Żądamy bezpłatnego transportu i wykazujemy, że w budżecie są pieniądze na to. Oczywiście w świecie realnej polityki jest to nierealistyczne, ale stwarza przestrzeń na działania rewolucyjne i kroki w stronę reform jednocześnie.

Asheville Fm radio: Twoje wytłumaczenie przypomina mi postulat 4-godzinnego dnia pracy IWW, na rzecz którego kampanię planują od dawna. Ludzie mówili: “To jest zupełnie nierealne, to się nie zdarzy.” A potem planowane były sposoby na wyjaśnienie, że to może działać, że zysk będzie bardziej rozpowszechniony i pojawiało się pytanie, co jest nie tak z tym systemem, że każe się nam pracować tak dużo. Jak słuchacze spoza Ukrainy mogą wspierać Autonomiczny Związek Pracowników i ludzie walczących przeciwko UE, rządowi ukraińskiemu i rosyjskim wpływom?

Denys: Myślę, że najbardziej użyteczne dla nas byłoby to co wy robicie teraz – spróbować obalić mity na temat obecnej sytuacji, gdyż z tego co rozumiem, większość anarchistów na zachodzie jest super optymistyczna jeśli chodzi o protesty, które widzą, uznają że jest to dobra droga do UE, którą powinniśmy kroczyć. Ale tak jak próbowałem wyjaśnić, sytuacja nie jest prosta, więc po pierwsze myślę, że każdy powinien się douczyć w kwestii wszystkich walk jakie mają miejsce na świecie. To jest to co próbuję robić i oczywiście nie jest to oryginalna odpowiedź, ale solidarność międzynarodowa może pomóc. Wiemy z naszego doświadczenia, że jak inne grupy na świecie organizują protesty solidarnościowe z greckimi lub polskimi towarzyszami itd., to naprawdę przynosi efekt, buduje się dzięki temu sieć międzynarodowej współpracy. Istnieje coś takiego jak czarno-czerwona koordynacja, myślę, że to tylko wiąże zachodnio-europejskie ruchy wolnościowe, ale nadal jest potencjalnie użyteczne i myślę, że nasz związek do nich dołączy przy okazji.

Dobrze byłoby po prostu zacząć się ze sobą kontaktować i widywać.

Asheville Fm radio: Ty, osobiście właśnie wracasz z protestu. Możesz powiedzieć o co w nim chodziło?

Denys: Dwa lata temu w 2011 roku na kilku polach naftowych w Kazachstanie wybuchł strajk. Pierwszymi żądaniami były początkowo wyższe pensje i lepsze warunki pracy. Ale po tym jak zostali totalnie zignorowani przez rząd i pracodawcę, zostali zradykalizowani przez lokalnych trockistów i zaczęli organizować krajową sieć bojowych kolektywów żądając nacjonalizacji całego przemysłu naftowego i kontroli robotniczej, głosząc też kilka postulatów politycznych. Tak czy inaczej byli ignorowani do sierpnia, kiedy strajk trwał już pół roku władza zaczęła ich represjonować. Najpierw pobito paru aktywistów, potem wsadzono za kraty, kobietę, która im w kwestiach prawnych doradzała, ale nadal okupowali plac w Zhanaozen, które jest małym robotniczym miasteczkiem na zachodzie Kazachstanu. 16 grudnia miały miejsce wielkie obchody kazaskiego dnia niepodległości. I dokładnie tego dnia strajkujący zostali zaatakowani przez grupę bandytów, oczywiście finansowanych przez gubernatora, którzy otworzyli ogień do tłumu. Zginęło 17 osób, kilkadziesiąt zostało rannych. To jest świetny przykład jedności państwa i kapitału. Gdyby anarchiści chcieli dyskutować zagadnienie wzajemnej pomocy państwa i kapitalistów, nie ma w historii lepszego przykładu niż ten.

Zwłaszcza, że miało to miejsce w święto państwowe. Dzień niepodległości.

Potem, władze zaczęły zamykać nawet liberalne media i represjonować nawet establiszmentową, burżuazyjną opozycję.

Ta masakra była dla reżimy krokiem w stronę stania się czymś brutalniejszym niż był do tej pory. Również w sferze praw pracowniczych. Chcą zdelegalizować wszystkie niezależne związki zawodowe, tak więc jeśli masz komisję w zakładzie, musi ona podlegać Narodowej Federacji Związków Zawodowych podlegającą rządowi, relikt czasów sowieckich. Jeśli nie masz związków z tą federacją, twój związek jest nielegalny.

Innym “wspaniałym” pomysłem jest podniesienie kobietom wieku emerytalnego do 63 lat i wprowadzenie górnego pułapu wynagrodzeń, ale nie głównym menadżerom, ale pracownikom sektora naftowego i gazowego, których zarobki są relatywnie wyższe niż pracowników innych sektorów.

A najzabawniejszą rzeczą jest to, co nie obchodzi nikogo na zachodzie i nie przeszkadza żadnej kapitalistycznej demokracji. Państwo Kazachstan jest właścicielem firm, które są notowane na zachodnich giełdach i nieźle sobie na nich radzą. To kolejny dowód na to, że nie ma różnicy między zachodnim rynkowym kapitalizmem, a tym z dawnego “drugiego świata”. A to często próbują nam wmówić liberalni eksperci na Ukrainie, mówią coś w stylu “Mamy dziki kapitalizm na Ukrainie, ale na zachodzie mamy do czynienia z zachodnim rajem, prawdziwym ludzkim kapitalizmem.”

Jak sami widzimy, jest to system ogólnoświatowy.

Tłumaczenie: wiatrak
Źródło oryginalne: Revolution News!
Źródło polskie: CIA

Komentarze

comments