googleBrytyjski Komisarz ds. Informacji (ICO) dał Google’owi 35 dni na usunięcie danych, które zostały zebrane podczas wykonywania zdjęć do usługi Street View. W latach 2007-2010 Google nielegalnie zebrało adresy MAC, identyfikatory sieci bezprzewodowych, prywatne e-maile, zapisy rozmów prowadzonych za pośrednictwem komunikatorów  zdjęcia oraz hasła wielu osób. Początkowo koncern twierdził, że dane były zapisywane przypadkiem, gdyż jeden z inżynierów umieścił szpiegujący kod w oprogramowaniu do Street View. Później jednak wyszło na jaw, że co najmniej jeden z menedżerów i dwóch innych pracowników wiedziało, iż oprogramowanie szpieguje użytkowników. Sądzono też, że Google skasował dane, jednak w lipcu ubiegłego roku koncern przyznał, iż niektóre z nich zachował.

Google, pomimo tego, że podobne działania prowadził w wielu krajach, uniknął poważniejszej kary. Na przykład w USA koncern zapłacił jedynie 7 milionów dolarów w ramach ugody z 38 stanami i Dystryktem Kolumbii.

Obecne działania Komisarza ds. Informacji mają związek z tym, że koncern nie wykonał wyroku sądu i nie usunął danych. Początkowo Google twierdził, że dane zostały usunięte. Teraz utrzymuje, że części nie wykasowano przez przypadek. Pomimo tego, że niedostosowanie się do wyroku sądowego jest w Wielkiej Brytanii przestępstwem kryminalnym, koncernowi nie grożą żadne konsekwencje. ICO uważa, że działania Google’a nie spowodowały dużych szkód.

Autor: Mariusz Błoński
Na podstawie: IEEE Spectrum
Źródło: Kopalnia Wiedzy

Komentarze

comments